Translate

czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 1.

 Nikki nie mogła spać całą noc. Dręczyła ja myśl o przeprowadzce do Poznania, była tam parę razy, ale nie chciała tam zamieszkać. Bała się- jak zwykle- odrzucenia przez innych. Kiedy pomyślała sobie o spędzeniu tam drugiej połowy wakacji nie wytrzymała- zaczęła płakać. Przyjęto ją do Liceum Ogólnokształcącego nr 8.
  *Dryńńń, dryńńń* to budzik. Ustawiony na godzinę 6:00. To teraz Nikki miała zacząć nowe życie. O 6:30 była już w samochodzie, oczywiście dostała opierdol za nie zjedzenie śniadania. Była chuda jak patyk, lecz nie chorowała na bulimię ani na anorkecję.
 Po około 5 godzinach jazdy byli na miejscu. Dziewczyna miała zamieszkać w kamienicy w przy ulicy (nie wymyślę) w dużym mieszkaniu. Wszystkie meble i inne pierdoły zostały przywiezione na miejsce dzień wcześniej. Po rozpakowaniu i ułożeniu wszystkiego tak jak być powinno, Nikki stwierdziła, że przejdzie się rozejrzeć po mieście w który tak wiele razy już była. Fascynowali ją ludzie, tak niezwykle uprzejmi Poznaniacy i architektura Starego Rynku. Poszła na deptak. Zrobiło się ciemno. szła zamyślona pomiędzy ludźmi z słuchawkami w uszach. Nagle, Nikki wpadła na jakiegoś gościa. Metala. Koleś miał długie, ciemne włosy do ramion, niebieskie oczy i koszulkę z logo zespołu Slayer.... 

 To pierwszy rodział. Trochę długi, przepraszam ale miałam wenę. Mam nadzieję, że się spodobał :3
Tak na rozpoczęcie bloga, CYCKI ( . )( . )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz