Translate

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział 2.

Facet miło się do niej uśmiechnął.
-Hej - powiedział do dziewczyny
-Yyyy.. Hej!
- Naprawdę przepraszam, że na ciebie wpadłem - powiedział.
- Nic się nie stało - odpowiedziała mu.
Stali tak przez parę chwil patrząc na siebie...
- Jestem Patryk. A ty? - zapytał
- Jestem Magda, ale mówią na mnie Nikki- odpowiedziała cicho dziweczyna.
- Ładnie. Dasz sę namówić na pizzę?
- No, nie wiem muszę już iść; do domu...- wyszeptała Nikki
- No chodz... Nic ci nie zrobię ci kszywdy.- powiedział z uśmiechem na ustach.
- Okej...
Poszli do pizzeri (nazwy nie wymyślę), zamówili pizzę z owocami morza. Nikki czuła się nie zręcznie siedząc z zupełnie obcym kolesiem. Jedil nie mówiąc ani słowa. Kiedy wyszli Patryk zapytał:
- Smakowała Ci pizza?
- Tak. - wyszeptała

Przepraszam, że tak krótko ale nie mam teraz weny. Następna część jutro ;3

czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 1.

 Nikki nie mogła spać całą noc. Dręczyła ja myśl o przeprowadzce do Poznania, była tam parę razy, ale nie chciała tam zamieszkać. Bała się- jak zwykle- odrzucenia przez innych. Kiedy pomyślała sobie o spędzeniu tam drugiej połowy wakacji nie wytrzymała- zaczęła płakać. Przyjęto ją do Liceum Ogólnokształcącego nr 8.
  *Dryńńń, dryńńń* to budzik. Ustawiony na godzinę 6:00. To teraz Nikki miała zacząć nowe życie. O 6:30 była już w samochodzie, oczywiście dostała opierdol za nie zjedzenie śniadania. Była chuda jak patyk, lecz nie chorowała na bulimię ani na anorkecję.
 Po około 5 godzinach jazdy byli na miejscu. Dziewczyna miała zamieszkać w kamienicy w przy ulicy (nie wymyślę) w dużym mieszkaniu. Wszystkie meble i inne pierdoły zostały przywiezione na miejsce dzień wcześniej. Po rozpakowaniu i ułożeniu wszystkiego tak jak być powinno, Nikki stwierdziła, że przejdzie się rozejrzeć po mieście w który tak wiele razy już była. Fascynowali ją ludzie, tak niezwykle uprzejmi Poznaniacy i architektura Starego Rynku. Poszła na deptak. Zrobiło się ciemno. szła zamyślona pomiędzy ludźmi z słuchawkami w uszach. Nagle, Nikki wpadła na jakiegoś gościa. Metala. Koleś miał długie, ciemne włosy do ramion, niebieskie oczy i koszulkę z logo zespołu Slayer.... 

 To pierwszy rodział. Trochę długi, przepraszam ale miałam wenę. Mam nadzieję, że się spodobał :3
Tak na rozpoczęcie bloga, CYCKI ( . )( . )

Wprowadzenie...

 Poznajcie Nikki. Siedemnastolatkę z pod Warszawy. Jest adoptowaną córką pani Ewy i pana Zenona. Jej życie było wręcz idealne; duży dom, bogaci rodzice... ale Nikki czuła się samotna. W szkole nikt jej nie lubił, wyśmiewali się z niej bo była inna. Nie nosiła kolorowych ubrań tak jak dziewczyny z klasy, wolała ciemne, gotyckie suknie. Nie wiązała włosów w koczka tak jak inne dzewczyny, wolała nosić długie do pasa czarne włosy i paroma czerwonymoi pasemkmi. Jej paznokcie zawsze były pomalowane na czarno a nad okiem malowała gróbą czarną kreskę- tak jak Amy Winehouse. Nigdy w życiu nie miała chłopaka, zazwyczaj śmiali się z niej i wytykali palcami. Ale to wszystko miało się zmienić po przeprowadzce do Poznania...